*** --- Moja żona wpadła już na starość patologiczna rodzina, czytam pamiętniki Czekając na jej siostrę "Stary głupiec od fortepianu myli księżycową z rewolucyjną. Uwieść." Wezmę tego ślepego idiotę (podobno każdy ma kogoś bliskiego) i zarwiemy kurewkę na trzy motelowe godziny (w laboratorium obiecali oznaczyć poziom patosu) Ważne, żeby lubiła czytanie na głos, rząd poetów wyrazi aprobatę, a on przynajmniej będzie miał rżnięcie swojego życia W ankiecie napisałem, że stres nie jest moją najmocniejszą stroną, a teraz pokój w którym spędzała dzieciństwo teraz pełen jest moich prochów, i jak tu nie być pijaną, agresywną świnią