Jesień clowna
   -------------


   Stara, garbata kobieta nad pustym wózkiem.
   - Gdzie nosek, gdzie? Gdzie oczko?

   Nie mogę wiedzieć, że jej młody mąż utonął w morzu ciał,
   które po wojnie kazano ekshumować jemu i wielu innym Niemcom.
   Wiem tylko, że ktoś kiedyś musiał odebrać ten poród.

   Patrzę na jej bielmo i przypomina mi się
   twoja mleczna skóra.

   Ostatnio dowiedziałem się, że tresera zagryzły bezdomne psy,
   czy alkohol. Teraz twoje dzieci chowają mi spis rzeczy,
   które mam do powiedzenia. O których warto myśleć.
   Tak, wysyłam obcym listy, że nie żyjesz.

   Kiedyś cygańskie dzieci, teraz mężczyźni, podchodzą pod okna.
   Co wieczór są coraz bliżej.