Sprawowanie
   -----------


   Spotkałem cię na lodach za dobre sprawowanie,
   nasze śmieszne grymasy, a wkoło piękne panie

   (czy to nie przeznaczenie?
   wszak posługuje się imieniem, moim,
   którego jej nie zdradzałem, o nie!)

   a potem była randka:
   ty, ja, moja żona i siostra przełożona
   w parku, na ławeczce

   tak pięknie sens nam śpiewał
   gdy drzewa, trzeszcząc wściekle
   przedpiekle rozgłaszały

   zaaplikowano poradę
   dwa razy - przed obiadem
   a obiad był już szary
   wyprostował się świat

   ostatnie co pamiętam - byle do środy
   w środę znowu na lody!
   pewnie znów podejdę i powiem:
   "Droga Pani, choć w sonetach nie robię..."