Sprawowanie ----------- Spotkałem cię na lodach za dobre sprawowanie, nasze śmieszne grymasy, a wkoło piękne panie (czy to nie przeznaczenie? wszak posługuje się imieniem, moim, którego jej nie zdradzałem, o nie!) a potem była randka: ty, ja, moja żona i siostra przełożona w parku, na ławeczce tak pięknie sens nam śpiewał gdy drzewa, trzeszcząc wściekle przedpiekle rozgłaszały zaaplikowano poradę dwa razy - przed obiadem a obiad był już szary wyprostował się świat ostatnie co pamiętam - byle do środy w środę znowu na lody! pewnie znów podejdę i powiem: "Droga Pani, choć w sonetach nie robię..."